Buty z Emela: czemu kupować nowe?

Nigdy nie sądziłam, że w moim spojrzeniu na świat króluje tyle mitów. Niektóre z nich w ogóle mi nie przeszkadzały, ale gdy na świecie pojawiły się moje dzieci, musiałam pewne zweryfikować i skorygować. Niestety to nie jest tak, że o wszystkim dowiadujemy się sami. Czasem potrzeba by ktoś zwrócił nam uwagę.

Co trzeba wiedzieć o obuwiu dziecięcym?

obuwie dziecięce - EmelW moim domu rodzinnym było nas pięcioro i radziliśmy sobie świetnie. Ubrania nosiliśmy po sobie, wzajemnie się sobą opiekowaliśmy, pożyczaliśmy sobie książki. To było cudowne dzieciństwo i takiego też życzyłam moim dzieciom. Jednak, gdy moja teściowa usłyszała, że chcę dać buciki starszego synka młodszemu – zaprotestowała. Odesłała mnie do Internetu bym poczytała trochę o obuwiu dziecięcym. Moja teściowa jest dla mnie jak matka, więc nie odebrałam tego negatywnie. Następnego dnia zdobyłam informacje, jakie buty i kiedy powinno kupować się maluchom, tak by nie stworzyły im niechcący problemów. Przeczytałam również, że nie powinno się dawać dziecku butów po innych stópkach, ponieważ każda stópka jest inna, i ta drugiego dziecka może źle się kształtować w buciku. Przez to może mieć problemy z postawą czy chodzeniem. Nie miałam o tym zielonego pojęcia. Tak się u mnie w domu robiło i wszystko było dobrze, ale ryzyko jest. Nie kupiłam dziecku nowych bucików tylko dlatego, że nie wiedziałam, że powinnam. Teściowa dała mi namiary na obuwie dziecięce – Emel i zapytała raz jeszcze czy nie gniewam się na nią za wtrącanie. Nie miałam żadnego żalu, za to za tydzień miałam już trzy pary obuwia z Emela.

Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z tego, o czym kiedyś w ogóle ludzie nie mieli pojęcia. Dziś wiedza ludzka jest ogromna, w porównaniu do tego co było trzydzieści lat temu. Jestem wdzięczna za to, że ktoś może zwrócić mi uwagę, w sposób życzliwy, a nie złośliwy. Chyba to jest w życiu najważniejsze – by być otwartym na zmiany.